Piłka nożna zawsze mnie interesowała. Wielu facetów uważało, że oglądam mecze tylko dla przystojnych piłkarzy i lubili mnie sprawdzać, czy faktycznie wiem na czym polegają zasady tego sportu, ale nigdy mnie nie zagięli.

Wypełnione siedziska stadionowe – zwycięstwo drużyny

siedziska stadionowePotem sobie odpuszczali i mogłam spokojnie razem z nimi oglądać mecze przed telewizorem. To jednak nie to samo co zapełnione trybuny sportowe i oglądanie meczu na żywo. Normalnie nie mam czasu, żeby jeździć na mecze, a bilety czasem sporo kosztują, ale na finał pierwszej ligi musiałam pojechać, bo lokalna drużyna której kibicuję walczyła o mistrzostwo. Czekałam więc, kiedy wrzucą bilety do internetu, żeby załapać się na dobre miejsce. Potem pozostało już tylko czekać na dzień wydarzenia, spakować się i jechać na finały. Z daleka widziałam już krzesełka stadionowe, które się powoli zapełniały, aż w końcu pozostało tylko kilka wolnych miejsc w wyższych rzędach. Później zaczął się mecz. Na początku wszystko szło powoli i żadna ze stron nie chciała atakować. Później mecz coraz bardziej się rozkręcał. Momentami ciężko nawet zorientować się kto obecnie jest przy piłce, tak się robiło tłoczno pod bramką. Cały czas jednak nie było żadnych goli. Po przerwie wróciliśmy na swoje siedziska stadionowe i dalej czekaliśmy na jakąś akcję. W końcu moja drużyna w ostatniej minucie strzeliła gola i zapewniła sobie zwycięstwo. Trybuny sportowe oszalały ze szczęścia!

Wszyscy wiwatowali i machali szalikami z radości, a kibicie przegranej drużyny starali się jak najszybciej ewakuować ze stadionu. Wracałam do domu w rewelacyjnym nastroju, ciesząc się ze zwycięstwa moich piłkarzy.