Od czasu, gdy złamałam nogę dwadzieścia lat temu, zawsze przy zmianie pogody mocno to odczuwałam. Złamanie przypominało o sobie na zmianę z kręgosłupem, który z kolei przypominał mi moją trzydziestoletnią pracę przy biurku. W tym roku przeszłam na wcześniejszą emeryturę i postanowiłam skupić się na swoim zdrowiu.

Zalety rehabilitacji na letnich wczasach

letnie wczasy rehabilitacyjne nad morzemLato miało być moje. Popatrzyłam na jakieś wczasy, a kątem oka zobaczyłam hasło letnie wczasy rehabilitacyjne nad morzem. Czy może własnie nie nadszedł ten czas, na skorzystanie z pobytów rehabilitacyjnych? Do tej pory szukałam ofert inaczej, ale chyba przekroczyłam niewidzialną granicę wieku i celu pobytu. Wcześniej po prostu chciałam odpocząć we wakacje, a teraz przyszedł chyba czas na poprawienie mojej kondycji. Już wcześniej lekarka wspominała mi o rehabilitacji, ale powiedziałam jej, że poczekamy, aż będę miała więcej wolnego czasu. Myślę, że właśnie nadszedł. Weszłam w ofertę i sprawdziłam co wchodzi w skład turnusu. Zobaczyłam jakieś lampy, inhalacje, masaże i specjalne posiłki. Cena była niższa niżbym wydała na normalny pobyt. I może poznałabym kogoś na takim turnusie? Może zrehabilitowałabym też swoją samotność, na którą cierpiałam ostatnio. Przecież na takich wczasach, i to jeszcze letnich, nie muszą być sami seniorzy. W końcu to wczasy! Tak rozmyślając, wypełniłam formularz i zapytałam o dostępność pokoju w wybranym przeze mnie terminie. Poczekałam na odpowiedź, a potem już się rozmarzyłam.

Kilka miesięcy później, Mirek, którego poznałam nad morzem, przyjechał do mnie pierwszy raz w odwiedziny. Nasza znajomość rozpoczęła się przy kąpieli solankowej. Potem jedliśmy razem posiłki i chodziliśmy razem na plażę. Lato się skończyło, przyszła jesień, a my nadal jesteśmy razem i planujemy już kolejny wyjazd razem.