Z mężem prowadziliśmy własną działalność i całkiem nieźle się dogadywaliśmy. Mąż zajmował się transportem i realizacją zleceń a ja dokumentami. Układ był idealny, bo każde z nas radziło sobie perfekcyjnie w kwestii swoich obowiązków. Firma prosperowała dobrze i była dość dochodowa.

Dostarczanie klientom faktur w teczkach

teczka a4Umówiłam się z mężem na dość wygodny układ. On nie miał czasu na sprawy papierkowe a faktury należało doręczać klientom i dlatego przejęłam ten obowiązek. Faktury trzymałam w koszulkach, ale nie były one odpowiednio zabezpieczone i się gniotły a to nie wyglądało profesjonalnie. Uznałam, że taka twarda teczka a4 będzie się idealnie nadawała do faktur, które dostarczałam klientom osobiście. Musiałam kupić jeszcze parę rzeczy i po drodze wybrałam się do sklepu z artykułami biurowymi, gdzie zamierzałam kupić takie teczki. Nie były one jak się okazało drogie i uznałam, że będę je przekazywała klientom wraz z fakturami. Było to bardzo profesjonalne. Wybrałam kolorowe teczki, ażeby ułatwić sobie zadanie, bo dzięki temu mogłam rozróżnić faktury do poszczególnych klientów i nie musiałam otwierać każdej teczki, ażeby sprawdzić dokumenty. Kupiłam sto teczek i etykiety, które miały mi pomóc w opisaniu klientów. Mężowi mój pomysł się spodobał. Faktury były odpowiednio zabezpieczone i klient mógł ją osobiście sprawdzić zaglądając do teczki. Czasami faktury były zostawiane w sekretariatach u klientów i wszyscy je od razu widzieli. Teczki były świetnym pomysłem.

W sierpni mąż zaoferował mi, żebyśmy zrobili sobie tydzień urlopu i wyjechali na jakiś urlop. Bardzo mi się jego propozycja spodobała, bo od trzech lat nigdzie razem nie wyjechaliśmy. Zresztą odpoczynek był mi potrzebny a ostatnio pracowałam po dwanaście godzin.